Czy pisanie bloga może być terapią?

Zaczęłam pisać tego bloga we wrześniu, aby poradzić sobie z bólem po stracie ciąży. Zaczęłam pisać, aby wyrzucić z siebie emocje, aby rozprawić się ze smutkiem. Wielokrotnie siadam do komputera i otwieram przed nim umysł i serce. Na co dzień skrywane emocje, dają upust własnie w tym miejscu. Bo czy… Continue reading

Ponadprzeciętny popęd seksualny.

Mówią, że mężczyźni myślą o seksie ileś tam razy częściej, niż kobiety, ale chyba ci co tak twierdzą, mnie nie znali. Myślę, że ilością moich myśli i fantazji przebijałam niejednego faceta. Seks był dla mnie szalenie istotny, bardzo go lubiłam i mogłam uprawiać codziennie. Nie zawsze tak jednak było, wydaje… Continue reading

Pojawiły się, są! DWIE KRESKI!

Tytuł postu zwiastuje niejako jego optymistyczny wydźwięk, jednak treść wcale taka nie będzie… Strach, radość, niedowierzanie – czy można odczuwać tyle na raz? Można. Posiadanie dziecka to moje największe marzenie i sfiksowałam się na tym bardzo… Aż za bardzo. Kiedy w lutym lekarz powiedział, że mamy odłożyć starania „na później”… Continue reading

Realizuję cel za celem.

W lutym umieściłam post odnośnie realizacji przeze mnie celów, które sobie nagminnie stawiałam (post znajduje się tutaj -> https://monciakowa.pl/nowe-cele-odhaczam/ ). Nie ukrywam, że trochę z powodu pandemii i zamknięcia mnie w domu, a trochę z powodu lenistwa, nie zakładałam raczej w ostatnim czasie nowych celów do realizacji. Żyłam z dnia… Continue reading

Koronorzeczywistość.

Nie doskwiera mi brak weny, wręcz przeciwnie – mam wiele do powiedzienia, ale teraz cały świat kręci się wokół Covid-19 i nawet nie wiem,czy wypada poruszać inne tematy 😉 Jednak muszę w kontekście ostatniego wpisu, który brzmiał dość pesymistycznie napisać kilka słów… Po pierwsze, wirus wirusem, ale nie samymi choróbskami… Continue reading